Valerie, lat 60, Szkocja:
Życie zaczyna się po 40, tak mówią. W moim przypadku wkroczyłam w wiek 40 lat piorunującym zdarzeniem, w postaci krwotoku mózgu, zupełnie niespodziewanie: nie chorowałam, nawet nie miałam bólu głowy.
Po długim okresie spędzonym w szpitalu zostałam przeniesiona do kliniki rehabilitacyjnej, gdzie na nowo uczyłam się starych umiejętności, takich jak mówienie, i rozwijałam nowe, takie jak leworęcznośd, ponieważ cała moja prawa strona była nieruchoma. Szybko wykorzystałam przysługujący mi czas rehabilitacji i lekarze szpitala uznali, że nic więcej dla mnie nie mogą zrobid. Tak więc to wyglądało: tutaj jest twój elektryczny wózek inwalidzki, tutaj leki a tam są drzwi. Byłam emocjonalnym wrakiem w wieku 42 lat, uwięziona w ciele, które nie działało.
Wiele lat później mój mąż zobaczył pokaz Taoistycznego Tai Chi ™. Od razu zapisał się na zajęcia. Ja nie. Brakowało mi odwagi, by dołączyd do grupy osób sprawnych. Dopiero trzy i pół roku temu zaczęłam dwiczyd tai chi. Czucie w prawej części ciała nigdy nie wróciło, więc moje tai chi jest wykonywane jednostronnie, ale ruch jest wspaniały. Moja prawa ręka jest niemalże wyprostowana, palce poruszają się samodzielnie, nadgarstek się obraca i moje prawe ramię przypomina teraz prawdziwe ramię, faktycznie posiada mięśnie. I mam dużo więcej kontroli nad nim.
Od dawna słyszałam o Programach Powrotu do Zdrowia organizowanych w Stowarzyszeniu i w koocu w roku 2009 pojechałam do Colchester i wzięłam udział w takim warsztacie, nie bardzo wiedząc, czego się spodziewad. Po pięciu dniach odkryłam, że mogę wstad i iśd powoli i samodzielnie (chociaż u boku kogoś na wszelki wypadek), i mogłam się obrócid. Lider zespołu również pokazał mi jak samodzielnie podnieśd się z podłogi – co jest bardzo przydatne. Teraz, gdy mój trzyletni wnuk przyjeżdża w odwiedziny, potrafię sama usiąśd na podłodze i razem z nim bawid się zabawkami, a potem samodzielnie wstad. Nie mogłam tego zrobid z moim najstarszym wnukiem.
Podsumowując, daje mi to dużo lepszą jakośd życia: większą mobilnośd, elastycznośd i ból staje się znośny. Nie siedzę już tylko na wózku inwalidzkim. I lepiej sobie radzę ze wszystkim. Nadal mam złe dni, ale są one nieliczne. Podróż po Taoistycznym Tai Chi ™, gdy jesteś inwalidą oznacza, że trzeba ciężko pracowad, ale Dobry Boże, warto.
Valerie, lat 60, Szkocja:
  © 2008 STTC www.augustyniaq.pl