Ken, 61 lat, Edynburg
Zacząłem dwiczyd Taoistyczne Tai Chi ™ sześd lat temu, kiedy odszedłem na wcześniejszą emeryturę. Cieszyłem się towarzystwem, dwiczeniami i zawsze wychodząc z zajęd czułem się lepiej niż przed przyjściem na nie. Krok po korku zaangażowałem się w organizacyjne aspekty Stowarzyszenia, zajęd, oddziału i całego regionu.
Co naprawdę lubię w Stowarzyszeniu, to fakt, iż jest ono prawie całkowicie prowadzone przez wolontariuszy oraz że celem jest pomaganie innym. To wydaje się trudne w dzisiejszym świecie, gdzie ludzie stają się podejrzliwi i krytyczni wobec innych oraz tego co inni robią.
Lubię również fakt, że możemy przebaczad, jeśli zrobimy coś, co nie jest słuszne, to w porządku. To na pewno nie jest zgodne z moimi życiowym doświadczeniem, tego jak powinna wyglądad praca. Pracując i otrzymując wynagrodzenie jesteśmy tak bardzo monitorowani, że czujemy, iż każdy nasz błąd jest odnotowywany i przedstawiany przeciwko nam.
Widzę oczywiste korzyści, jakim jest bycie w dobrej fizycznej formie jak również bycie w dobrym zdrowiu duchowym. Ogólny sens szczęścia wzbogacił się. Pan Moy nie dał nam tylko ciągu. On podarował nam Stowarzyszenie.
Ken, 61 lat, Edynburg
  © 2008 STTC www.augustyniaq.pl